O tym co robimy nocą gdy już dzieci śpią

Co robi wieczorami mama, której dziecko już od 20:00 śpi, a mąż akurat pracuje na nocną zmianę?

podjadanie.jpg

Dla jednych to pewnie zagadka, no bo na co ta mama ma jeszcze siłę po całym dniu opieki nad dzieckiem. A jak do tego dochodzi praca?! Dla innych to normalna rzecz, no bo kiedy jak nie nocą? W ciągu dnia przecież tak mało czasu mamy dla siebie i na TO.

Brawo!
Sprawdza czy w lodówce nadal świeci się światło i podjada! Tłumaczę sobie – „Przecież każdy tak robi” i kilogramy lecą do góry. Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby nie to, że są to bezwartościowe kalorie, nic nie wnoszące do mojego organizmu, co najwyżej zbędne tłuszczę, dzięki którym raczej nie przybędzie mi masy mięśniowej. Jeśli ty też zmagasz się z tym problemem przeczytaj!

Dziś przygotowałam dla Was troszkę informacji o podjadaniu. Nie zawsze są to zwyczajne zachcianki. W artykule możemy poznać zdanie znanego doktora Joseph’a Colella, który jest specjalistą w odchudzaniu oraz chirurgiem.
Ochota na czekoladę, słone chipsy czy makaron, to nie tylko kulinarne zachcianki. Często nieodparta pokusa na przekąszenie czegoś, to również sygnał od naszego organizmu, świadczący o niedoborach w naszej diecie.

Czasem trudno wyjaśnić, dlaczego w danej chwili nachodzi nas nieodparta pokusa zjedzenia konkretnej potrawy czy przekąski. Zwykle tłumaczymy tę zachciankę zwykłym kulinarnym kaprysem. Jednak jak podkreśla dr Joseph Colella, tych zachcianek nie należy bagatelizować, bo mogą one świadczyć nie tyle o łakomstwie, a być sygnałem od organizmu świadczącym o niedoborach składników odżywczych, a nawet problemach zdrowotnych.

O czym może świadczyć zatem nieodparta pokusa zajadania się słodyczami? Czasem oczywiście może być to wyraz łakomstwa. Jednak, jeśli nasze pragnienie zjedzenia czegoś słodkiego jest przewlekłe i trudne do opanowania, dodatkowo zauważamy u siebie częstomocz mogą to być objawy cukrzycy, wyjaśnia dr Colella. Potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego, może również wynikać z nadmiernego stresu. Jak tłumaczy specjalista ds. żywienia, cukier aktywuje ośrodek nagrody w naszym mózgu.

Ochota na słodycze, może również wynikać z naszej diety. „Warto zastanowić się, co jedliśmy zanim dopadła nas chęć sięgnięcia po coś słodkiego. Często zachcianki na słodycze wynikają z faktu, że naszym ostatnim posiłkiem było danie złożone w dużej mierze z białego pieczywa, ryżu czy makaronu, które zawierają węglowodany proste. Powodują one szybki, ale krótkotrwały skok cukru we krwi. Kiedy zatem odczuwamy szybki spadek energii, nasz organizm domaga się ponownie czegoś, co przyniesie mu zastrzyk energetyczny, np. słodyczy” – wyjaśnia dr Colella.

Kolejną charakterystyczną zachcianką jest ochota na coś słonego jak np. chipsy. Jednym z powodów, dla których nasz organizm domaga się takiego typu jedzenia, jest odwodnienie organizmu, które często interpretujemy, jako głód.

„Pragnienie soli, która pomaga organizmowi zatrzymywać wodę, może być oznaką odwodnienia. Zatem zanim sięgniemy po słone przekąski, zastanówmy się czy wypijamy dostatecznie dużo wody. Inną przyczyną może być stres. Wiele słonych pokarmów tj. chipsy, krakersy czy precle, są chrupiące. Jedzenie ich pomaga ten stres złagodzić” -wyjaśnia ekspert.

Nieodparta pokusa zjedzenia mięsa to z kolei sygnał o niedoborze białka w naszej diecie, szczególnie w przypadku osób, które dużo trenują. „Niestety osoby, które dużo trenują często nie dostarczają w swojej diecie wystarczającej ilości białka. Zatem jeśli intensywnie ćwiczymy należy spożywać przynajmniej jeden gram białka na każdy kilogram masy ciała. A jeśli chcemy schudnąć, w diecie należy zapewnić jeden gram białka na każdy kilogram docelowej masy ciała” – tłumaczy ekspert. Potrzeba zjedzenia mięsa, może wynikać również z niedoborów żelaza lub witaminy B, zwraca uwagę dr Colella.

Kiedy dopada nas ochota na coś smażonego, zamiast sięgać po frytki, lepiej połóżmy się spać. Potrzeba zjedzenia czegoś smażonego, wynika ze zmęczenia spowodowanego niewystarczającą ilością snu. Brak snu powoduje, że mamy mało energii, dlatego też organizm domaga się „paliwa” w postaci, np. ciężkiego, tłustego śniadania. Jak podkreśla dr Joseph Colella, łatwo pomylić zmęczenie i głód.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s