Bunt dwulatka.

bunt-dwulatka

Bunt dwulatka. Chyba większość z Was wie bądź słyszała co to jest. Często spotykany obrazek w sklepach. Mama zabiera dziecku batonika, którego sięgnął sobie z półki, tuż po ucieczce przed rodzicami w markecie. Po odebraniu „jego własności” wpada w tak ogromną złość i histerię, że mama nie wie czy płakać z nim? schować się? nie przyznawać się do dziecka? kupić tego nieszczęsnego batonika? czy może zabrać dziecko pod pachę i wyprowadzić ze sklepu?

Już na samą myśl dostaję gęsiej skórki bo nie raz mnie spotykała taka sytuacja. Syn ma dopiero 1,5 roku ale już potrafi walczyć o swoje. Ciężko wtedy opanować siebie a co dopiero uspokoić dziecko. Dziś przygotowałam krótki wpis o wyżej opisanym buncie dwulatka. Bardzo trudny temat, ale postaram się wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje. Co składnia nasze pociechy do takiego zachowania.

…………………………………………………………………………………………………………………………………

Między drugim a trzecim rokiem życia, dziecko zdobywa wiele nowych umiejętności. Coraz sprawniej komunikuje się ze światem, każdego dnia poznaje nowe przedmioty w swoim otoczeniu, próbuje je nazywać, zaczyna tworzyć zdania. Twoje dziecko z entuzjazmem turla się, stara się wspinać, ćwiczy rzuty i skoki, niestrudzone biega. Coraz sprawniej radzi sobie z łyżką i widelcem, odważnie zakłada już niektóre części garderoby, a z rozbieraniem wydaje się mieć znikomy problem (najchętniej biegałoby nago w mieszkaniu przez cały dzień)

Mój mały zuch! – myślisz z dumą. Jednak z każdym dniem, coraz silniej zaczynasz odczuwać ciężar wychowania dwulatka – zastanawiasz się czy te swoiste zmiany w zachowaniu są przejściowe czy Twoje dziecko już na zawsze będzie na NIE!

Oczekiwanemu, z punktu widzenia rodzica, rozwojowi w komunikacji i samoobsłudze dziecka, towarzyszą bardziej lub mniej wyraźne zmiany w postawach wobec przedmiotów i osób. Zapewne nie umknie rodzicielskiej uwadze wzrost autonomii dziecka. Ten skok rozwojowy przejawia się bowiem wielokrotnie w ciągu doby w postaci manifestacji dziecięcego stanowiska oporu i buntu: NIE!. Jest to krótkie słowo, z którym większość dwulatków radzi sobie znakomicie.

 

Rodzice bywają jednak naprawdę zdezorientowani – dziecko w tej samej chwili chce jeść i nie chce, podobnie jest z innymi potrzebami. Płacz i złość pojawiają się najczęściej w związku z potrzebą decydowania o sobie. Są też wynikiem wewnętrznego konfliktu w dziecku – rozdarcia między tym co dziecko chce lub potrafi zrobić, a tym co chcą lub na co mogą pozwolić rodzice. Te przeciwne dążenia to: być kimś niezależnym, pozbawionym kontroli, a z drugiej strony pozostać malutkim, bezbronnym i bezpiecznym dzieckiem. Dziecko przestaje już być ”przedłużeniem rodzica”.

Nasza pociecha staje się coraz bardziej samodzielne, uświadamia sobie własną niezależność, zaczyna opisywać siebie za pomocą mowy. Zadaniem rodziców staje się przede wszystkim pomoc i wsparcie, wrażliwość na potrzeby dzieci: z jednej strony bliskości, a niezależności z drugiej.

W książce „Twoje dziecko”, opracowanej przez zespół z Amerykańskiej Akademii Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej, autorzy opisują zachowania dwulatków:

1. Dzieci między drugim a trzecim rokiem życia mają już własne zwyczaje, swoją wolę i swój styl bycia

2. Stają się wrażliwe na zmiany i naruszenia „normalnego stanu rzeczy” (denerwują się gdy zakładasz im nową kurtkę, buntują kiedy podajesz im mleko z innego opakowania)

3.. Naśladują dorosłych – chłopcy zaczynają wzorować się na ojcach a dziewczynki na matkach (kopiują tez zachowania innych domowników, starszy braciszek lub siostra może nauczyć malca nie tylko robienia dziwnych min)

4.Manifestują własną indywidualność (gdy Twoja pociecha zbuduje wieżę z klocków zobaczysz na jej twarzy uśmiech triumfu)

…………………………………………………………………………………………………………………………………

Rodzice muszą wziąć pod uwagę fakt, że wyrażany w różnych postaciach gniew i bunt dziecka jest tak naprawdę naturalnym etapem jego rozwoju. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na ataki furii i przejawy agresji. Nie możemy dać dziecku do zrozumienia, że jego sposób radzenia sobie z niezadowoleniem jest przez nas akceptowany.

Przyjmijmy jednak, że z punktu widzenia dziecka, protest jest naturalną reakcją na stawiane przez nas ograniczenia (Dlaczego mama nie pozwala mi podjadać cukru z cukierniczki, rozwijać w mieszkaniu papieru toaletowego?). Dziecko odczuwa, że rodzice przeszkodzili w jego zajęciach i zamiarach.

images

Starajmy się reagować ze spokojem, nie krzyczeć, ale jednocześnie mówić dziecku jakie zachowania nam nie odpowiadają, czego mu robić nie wolno i odbierzmy zabawkę lub zatrzymajmy rączkę, gdy maluch chce nas uderzyć,. W trudnych chwilach, gdy czujemy, że za moment eksplodujemy, pozwólmy sobie na głębszy oddech – warto skorzystać z pomocy męża, babci, przyjaciółki, lub upewniając się, że dziecko będzie bezpieczne pozostawić je na moment w drugim pokoju, by ochłonąć i przypomnieć sobie, że z tego się wyrasta.

Reklamy

7 thoughts on “Bunt dwulatka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s